W skrócie
INP mierzy, jak szybko strona reaguje na kliknięcia, tapnięcia i naciśnięcia klawiszy przez całą wizytę. Dobry wynik to 200 ms lub mniej, słaby to ponad 500 ms. Zacznij od danych z prawdziwych użytkowników, a dopiero potem od poprawiania kodu.
Klikasz w menu i nic się nie dzieje. Klikasz drugi raz. Po sekundzie rozwija się wszystko naraz. Znasz to? Klient na Twojej stronie zna to równie dobrze. INP (Interaction to Next Paint) to wskaźnik z Core Web Vitals, który właśnie takie sytuacje próbuje zmierzyć. Jest też jednym z elementów technicznej optymalizacji, którą obejmuje pozycjonowanie SEO.
Czym jest INP i czym różni się od FID?
INP mierzy opóźnienie wszystkich kliknięć, tapnięć i naciśnięć klawiszy w trakcie wizyty i podaje jedną wartość, poniżej której mieści się zdecydowana większość interakcji. Przewijanie, najeżdżanie kursorem i zoom do pomiaru się nie wliczają.
Od 12 marca 2024 roku INP jest jednym z Core Web Vitals i zastąpił wskaźnik FID (First Input Delay). Różnica jest prosta. FID sprawdzał tylko pierwszą interakcję, a INP sprawdza wszystkie. Strona, która dobrze startuje, ale zamula po kilku minutach, nie ma już jak się schować za dobrym wynikiem.
Jakie progi ustawia Google?
Oceniany jest 75. percentyl wizyt, osobno dla telefonów i komputerów. W praktyce oznacza to, że co najmniej trzy na cztery wizyty muszą zmieścić się w progu.
- Dobry wynik: do 200 ms włącznie
- Wymaga poprawy: powyżej 200 ms, do 500 ms włącznie
- Słaby wynik: powyżej 500 ms
Liczą się dane z prawdziwych użytkowników, a nie jeden test na Twoim laptopie. Dlatego możesz mieć świetny wynik w narzędziu laboratoryjnym i słaby w danych terenowych.
Z czego składa się opóźnienie interakcji?
Każda interakcja ma trzy fazy. Wiedza o nich pomaga ustalić, gdzie szukać problemu.
- Opóźnienie wejścia (input delay): czas od kliknięcia do chwili, gdy strona zaczyna na nie reagować. Najczęściej blokuje je inne zadanie, które właśnie się wykonuje.
- Czas przetwarzania (processing duration): czas wykonania kodu, który obsługuje to kliknięcie.
- Opóźnienie prezentacji (presentation delay): czas od zakończenia kodu do wyświetlenia na ekranie efektu, który widzi użytkownik.
Co najczęściej psuje wynik INP?
Głównym podejrzanym są tzw. długie zadania (long tasks), czyli fragmenty JavaScriptu trwające dłużej niż 50 ms, które blokują główny wątek przeglądarki. Użytkownik czuje to jako zawieszenie po kliknięciu. Zwykle winne są skrypty analityczne i reklamowe, rozbudowane animacje, nadmiar wtyczek oraz bardzo duży i skomplikowany układ strony (DOM).
Jak poprawić INP krok po kroku?
- Zmierz dane z prawdziwych użytkowników. Zajrzyj do raportu Core Web Vitals w Google Search Console albo do PageSpeed Insights, który pokazuje dane terenowe.
- Znajdź wolne interakcje. W narzędziach deweloperskich Chrome (panel Performance) odtworzysz kliknięcie i zobaczysz, co je blokuje.
- Dziel długie zadania na mniejsze. Przeglądarka dostaje wtedy szansę, żeby między nimi zareagować na użytkownika.
- Odchudź JavaScript. Usuń nieużywane skrypty i wtyczki. Każdy zewnętrzny widżet to dodatkowy kod do wykonania.
- Przenieś ciężkie obliczenia poza główny wątek. Do tego służą web workery.
- Ogranicz rozmiar DOM i skomplikowane układy. Im mniej elementów trzeba przeliczać po kliknięciu, tym szybciej pojawi się efekt.
- Sprawdź wynik po wdrożeniu. Dane terenowe aktualizują się z opóźnieniem, więc cierpliwość jest częścią procesu.
Czy musisz od razu przebudowywać całą stronę?
Obawiasz się, że poprawa INP oznacza miesiące pracy programisty? Warto rozdzielić to na dwa warianty.
Szybki start. Usuwasz nieużywane wtyczki i skrypty, odchudzasz największe banery i sprawdzasz, które zewnętrzne widżety naprawdę są Ci potrzebne. To możesz zacząć od razu.
Wariant docelowy. Zmieniasz sposób ładowania zewnętrznych skryptów i wdrażasz stały monitoring wydajności. To już zadanie dla osoby z doświadczeniem w technicznym SEO i front-endzie, bo wymaga analizy kodu, a nie tylko ustawień w panelu.
Czy INP wpływa na pozycje w Google?
Google uwzględnia Core Web Vitals w ocenie doświadczenia użytkownika na stronie, ale dobry wynik nie gwarantuje wysokich pozycji. Treść i dopasowanie do zapytania nadal liczą się najbardziej. Każdy, kto obiecuje skok w rankingu po poprawie jednego wskaźnika, zgaduje. Za to wolna strona traci klientów niezależnie od tego, co zrobi z nią Google.
Źródło: web.dev, Interaction to Next Paint (INP). Jeśli szybkość to nie jedyny Twój kłopot, zobacz też wpis o tym, czy crawl budget dotyczy Twojej strony.
Nie wiesz, jak wypada Twoja strona?
Wyślij mi adres, a w ramach bezpłatnego audytu SEO sprawdzę m.in. podstawy techniczne i szybkość. Dostaniesz listę priorytetów, bez obietnic pierwszego miejsca. Jeśli wolisz od razu porozmawiać o wdrożeniu, zajrzyj do oferty pozycjonowania.